<title_newspaper>Trybuna Ludu</title_newspaper>
<title_article>yj coraz dostatniej</title_article>
<authors>
<author>Antoni Skoczek</author>
</authors>
<language>pl</language>
<style>press</style>
<year>1950</year>
<month>04</month>
<day>11</day>
<date>1950-04-11</date>
<period>d</period>
<status>1_obieg</status>
<support>paper</support>
<text>
<![CDATA[
Nienawidziem wwczas tego czerwonego budynku frontowego z dug i wsk portierni, tych przygarbionych jakby, niskich domkw, rozrzuconych po duym dziedzicu fabrycznym, nienawidziem budynku biurowego z napisem "Dyrekcja".
C, byem wyzyskiwanym robotnikiem, pracowaem, jak wielu, razem z innymi walczyem z wacicielami fabryki strajkami, demonstracjami  o chleb, o stay zarobek.
Ot  szare, ndzne ycie robotnika w przedwojennej Polsce, ycie niepewnego jutra i groby bezrobocia.
Mam 55 lat. Ostatnie 5 z nich yj w nowej Polsce, w Polsce Ludowej. Czy mam mwi o tym, jak zupenie inaczej czuj si w fabryce, yj i pracuj?
Przecie tak, jak ja, myl teraz i czuj miliony naszych robotnikw  tych, ktrzy stali si wspgospodarzami swych zakadw pracy, wspgospodarzami Pastwa Ludowego.
Nie byo lekko w 1945 roku  o nie! Nie byo lekko, ale wszyscy wiedzielimy, e w naszej mocy ley, aby stao si lej, lepiej, syciej.
 No i co  znowu do Mirkowa na robot idziesz?  spytaa mnie ona zaraz po wyzwoleniu.
 A tak, id  ale do innego Mirkowa. Do Mirkowa naszego, robociarskiego. My tam teraz wadz, my, dla nas samych, bdziemy teraz gospodarowa fabryk. Rozumiesz?
Nie od razu zrozumiaa. Bya przyzwyczajona do innego ycia  do mojej pracy na kapitalist, bya przyzwyczajona do tego, e Mirkw znaczyo: niewola kapitalistyczna, walka o byt.
Dopiero powoli, z i kadym miesicem, coraz lepiej widziaa te wielkie zmiany, jakie zaszy w moim robociarskim yciu, w moim Mirkowie  w yciu caej polskiej klasy robotniczej, we wszystkich fabrykach  nowego,  ludowego  kraju.
Widziaa, jak to w 1945 roku dostawaem po 4 z za godzin a w prywatnych sklepikach rzadko mona byo dosta za mj zarobek do wyywienia, czy co z odziey.
</text>
